Wprowadzenie
Ulica gen. Władysława Sikorskiego (dawniej Bahnhofstrasse) to jedna z to jedna z kluczowych i najdłuższych arterii Trzcianki. Znajdują się przy niej ważne instytucje, takie jak szpital powiatowy i urząd miasta oraz liczne obiekty handlowo-usługowe. Jest otoczona historyczną zabudową z przełomu XIX i XX wieku, a także współczesnymi blokami mieszkalnymi. Współczesny wygląd ulicy odzwierciedla skomplikowane losy miasta i mieszkańców, których rodziny przybyły do Trzcianki po II wojnie światowej.
Od traktu komunikacyjnego do reprezentacyjnej ulicy miasta (XIX-XX w.)
Do II wojny światowej
Ul. gen. Władysława Sikorskiego w Trzciance (dawna ul. Bahnhofstraße w Schönlanke)[1] to miejsce o bogatej historii, stanowiące jeden z najważniejszych traktów miejskich w okresie prusko-niemieckim oraz współcześnie. Wiadomo, że została wytyczona w drugiej połowie XIX wieku, gdy Trzcianka zaczęła dynamicznie rozwijać się po wybudowaniu linii kolejowej Krzyż–Piła (Ostbahn, około 1851 r.). Ulica prowadziła od centralnego placu miasta – rynku (Marktplatz – obecnie Plac Pocztowy w kierunku dworca kolejowego, co tłumaczyło jej nazwę – Bahnhofstraße znaczy dosłownie „ulica Dworcowa”.
Była to jedna z głównych i najbardziej reprezentacyjnych ulic Schönlanke. Znajdowały się przy niej kamienice mieszczańskie, sklepy, zakłady usługowe i rzemieślnicze, banki, eleganckie restauracje i popularne gospody. Mieszkały tam rodziny zamożnych kupców, urzędników i przedstawiciele wolnych zawodów. Jak widać na licznych zdjęciach i pocztówkach, które zachowały się z przełomu XIX-XX wieku, Bahnhofstraße pełniła rolę miejskiej promenady – była prosta, szeroka i brukowana, z chodnikami oraz drzewami po obu stronach. Patrząc od strony rynku, ulica prowadziła lekko w dół ku torom kolejowym. W głębi był widoczny gmach dworca. Po obu stronach wznosiły się jedno lub dwupiętrowe kamienice, niektóre o ozdobnych fasadach. Na starych zdjęciach z tego czasu widać niemieckojęzyczne szyldy, wykusze, kute balkoniki a nawet niewielkie ogródki.


W centralnej części ulicy znajdował się pomnik w kształcie obelisku poświęcony żołnierzom poległym w wojnie prusko-francuskiej 1870–1871. Jest on eksponowany na wielu starych widokówkach (z napisem Schönlanke – Bahnhofstraße mit Kriegerdenkmal, czyli Trzcianka – ul. Dworcowa z Pomnikiem poległych żołnierzy). Wyróżniającym się budynkiem był hotel Hotel Krasky. Został wybudowany na początku XX wieku (1905–1910). Był ulokowany w sąsiedztwie ratusza, najelegantszych sklepów i pomnika żołnierzy. Należał do mieszczańskiej rodziny Krasky. Oprócz noclegów oferowano tam także całodzienne wyżywienie (pension). Miejsce to stanowiło centralny punkt życia towarzyskiego prowincjonalnego miasta. Organizowano tam spotkania towarzyskie, bale, bankiety i zebrania miejskiej elity, była też sala bilardowa.

W okresie Republiki Weimarskiej (1919-1933) i hitlerowskich Niemiec (1933-1945) ulica zachowała swoje znaczenie reprezentacyjne. W latach 30. XX wieku jej nazwę zmieniono na Adolf-Hitler-Straße – organizowano tam parady, uroczystości, pochody partyjne, manifestowano symbolikę III Rzeszy. Na fasadach wielu budynków pojawiły się nazistowskie dekoracje – czerwone sztandary ze swastykami i emblematy partii nazistowskiej (NSDAP). Pomnik poległych wykorzystywano podczas ceremonii ku czci „bohaterów Rzeszy”.
Po II wojnie światowej (1945-1990)
W 1945 roku Schönlanke zostało zajęte przez Armię Czerwoną. Miastu przywrócono polską nazwę Trzcianka. Choć były tam ślady walk, zwłaszcza w okolicy dworca, nie zostało ono całkowicie zniszczone, jak wiele innych miejscowości w tym regionie. Po wojnie zaczęto wprowadzać zmiany. Usunięto pomnik poległych i zmieniono nazwy ulic. Na przykład Bahnhofstraße najpierw nazwano ulicą Dworcową, a w 1946 roku otrzymała nazwę ulicy generała Władysława Sikorskiego. Większość budynków przetrwała, ale zmienili się mieszkańcy. Niemcy wyjechali lub zostali wysiedleni, a do miasta przybyli nowi ludzie z Wielkopolski oraz innych części Polski. Miasto wyglądało podobnie jak wcześniej, ale panowała w nim zupełnie inna atmosfera. Widać było jeszcze stare niemieckie napisy czy zniszczone reklamy, jednak wszystko powoli się zmieniało. Powstawały polskie urzędy, szkoły i sklepy. W 1946 roku otwarto też bibliotekę publiczną z książkami w języku polskim, które zostały przekazane przez władze Poznania[2].
Po II wojnie światowej ulica przeszła znaczącą przemianę – nie gwałtowną, ale zauważalną. Poniemieckie kamienice i obiekty użyteczności publicznej (budynki szkół, szpitala, urzędów) zostały przejęte przez państwo. Były stopniowo remontowane i przystosowywane do potrzeb polskich instytucji. W kamienicach ulokowano zakłady usługowe, sklepy spółdzielcze i mieszkania komunalne. Wygląd niektórych budynków uproszczono podczas remontów – z fasad usunięto ozdobne gzymsy, część ozdób zatynkowano. Fragment zabudowy ulicy w pobliżu dworca uznano za nienadający się do użytku – rozebrano go i zastąpiono blokami mieszkalnymi. Powstały tam także proste w formie pawilony usługowe i sklepy spożywcze. Ulica zyskała nawierzchnię asfaltową, latarnie elektryczne i nowe chodniki. Powróciła do roli głównej arterii miasta, które w czasach powojennych rozwijało się jako prężny ośrodek przemysłowy i administracyjny. Działały tam najważniejsze sklepy, księgarnie, kioski RUCH, drogerie, zakłady fryzjerskie. Najbardziej reprezentacyjny odcinek – z urzędami i ośrodkami kultury – znajdował się między placem Pocztowym a ul. Powstańców Wielkopolskich. Pod koniec lat 80. ulica Sikorskiego miała charakter „miejskiego bulwaru w stylu PRL” – tętniła życiem, była uporządkowana i praktyczna, ale bez luksusu. Bez przepychu, z pulsującym życiem codziennym. Dzięki zachowaniu części starej zabudowy, miejsce to stało się symbolem ciągłości między dawną niemiecką Schönlanke a polską powojenną Trzcianką.


Kolejną metamorfozę ulica przeszła w latach 90. XX wieku. Stała się wówczas ulicą prywatnej przedsiębiorczości. Powstały dziesiątki nowych prywatnych sklepów, kiosków i punktów usługowych. Dawne sklepy spółdzielcze i państwowe przekształcono w butiki, sklepy odzieżowe, lombardy, kantory i bary. Pojawiły się napisy i szyldy z PCV i banery reklamowe – każdy w innym kolorze i stylu. Ulica stała się żywsza, ale i bardziej chaotyczna pod względem wyglądu oraz odbioru przestrzeni.
Dwa znane budynki – jak się zmieniły
Ratusz (nr 7)
Jest to jeden z najważniejszych budynków przy tej ulicy. Często tam zaglądamy, nie zdając sobie sprawy, że nie zawsze pełnił funkcję urzędu. Na początku XIX wieku był budynkiem mieszkalnym. Dopiero później władze miasta odkupiły go od prywatnego właściciela – postrzygacza wełny o nazwisku Sauer. Od tego momentu służył już celom urzędowym i reprezentacyjnym.
Z biegiem lat budynek był wielokrotnie przebudowywany. Dobudowano nowe skrzydło, w którym dziś burmistrz przyjmuje mieszkańców. W jego wnętrzu można zobaczyć starą klatkę schodową z początku XX wieku, a w sali obrad znajduje się piękne okno z witrażem, zaprojektowanym przez Eugeniusza Ćwirleja i wykonanym w pracowni Leona Brzezińskiego w Szamotułach w latach 70. XX wieku. Podczas rozmowy z burmistrzem Trzcianki Krzysztofem Jaworskim dowiedzieliśmy się, że ratusz, podobnie jak cała ulica, nieustannie się zmienia. Planowane są zarówno zmiany w wyglądzie zewnętrznym budynku, jak i w układzie pomieszczeń; rozważana jest także rozbudowa o kolejne skrzydło. Włodarz miasta ma szerokie plany oraz ambitne wizje dotyczące tej ulicy. Zamierza nadać jej więcej elegancji, a jednocześnie poprawić jej funkcjonalność. Myśli zarówno o jakości dróg, jak i o zabytkowych budynkach. Szczególnie często w trakcie wywiadu burmistrz wspominał o jednym z nich i jego „powrocie do życia”. Mowa o budynku dawnego Banku PKO BP. Burmistrz wspominał również, o wspaniałych drzewach głogu, które zachwyciły jego przodków u skłoniły ich do przeprowadzki do Trzcianki[3].


Dawniej hotel obecnie biblioteka (nr 22)
„Deutsches Haus”, czyli po polsku Dom Niemiecki, powstał w Trzciance na początku XX wieku. Było to miejsce spotkań niemieckich mieszkańców – odbywały się tam różne imprezy, koncerty i zebrania. W środku znajdowała się duża sala, biura i nawet część gastronomiczna. Po drugiej wojnie światowej, gdy Trzcianka znalazła się w granicach Polski, budynek został przejęty przez władze miasta. Przez kilka dekad nadal służył turystom i podróżnym – działał tam „Hotel Polonia”, w którym mieściła się też restauracja o tej samej nazwie. Z czasem coraz mniej osób potrzebowało noclegów, więc postanowiono przeznaczyć obiekt na inne cele. W końcu w 1988 roku budynek stał się siedzibą biblioteki. Obecnie działa tam Biblioteka Publiczna i Centrum Kultury im. Kazimiery Iłłakowiczówny. Odbywają się tam różne wydarzenia kulturalne i spotkania dla mieszkańców. Sam budynek zachował zabytkowy wygląd[4]. Dyrektorka biblioteki Dominika Jeske zachwyciła nas w trakcie spotkania przygotowanym księgozbiorem. Dowiedzieliśmy się od niej co czytają Trzcianianinie, co zachwycało ich przed latami oraz jak wyglądały tradycyjne (papierowe) karty biblioteczne. Zapoznaliśmy się z historią budynku, obejrzeliśmy zdjęcia biblioteki sprzed lat. Staliśmy przy dawnej ladzie hotelu „Polonia” – obecnie jest to wypożyczalnia książek dla dorosłych. Jedną z ciekawostek była informacja, że trzcianecka biblioteka już w 1948 roku była wyróżniona jako jedna z najprężniej działających w Polsce. Niedawno powtórzyła ten wyczyn. Zadziwił nasz fakt, że w naszej bibliotece znajduje się aż 107 308 książek. Natomiast liczba wypożyczeń na rok 2025 to aż 160 771. Daję to nadzieję, że czytelnictwo nie umiera ani wśród osób starszych ani młodzieży[5]. Kolejną ciekawostką była rolą, jaką wypełnia w dzisiejszych czasach Biblioteka Publiczna i Centrum Kultury im. Kazimiery Iłłakowiczówny. Nie jest to tylko wielki zbiór książek, ale i miejsce integracji społecznej oraz promocji kultury.


W trakcie przygotowań do tworzenia makiety, spacerowaliśmy i obserwowaliśmy, jak wygląda dzisiaj ulica Władysława Sikorskiego. Zauważyliśmy, że jest to miejsce spotkań, odpoczynku i rozwoju dla wszystkich mieszkańców, Od najmłodszych począwszy. To właśnie na tej ulicy znajduje się Młodzieżowy Dom Kultury. Zorganizowane są tam zajęcia plastyczne, muzyczne i kreatywne dla każdej grupy wiekowej. Obok jest kawiarnia „Pod Jelonkiem” – miejsce integracji społecznej. To właśnie tutaj mieszają się wszystkie pokolenia przy pysznej kawie, lodach, czy tej bezie z kremem mascarpone. Pomiędzy Ratuszem a Szpitalem Powiatowym w Trzciance mieści się Pomnik Jana Pawa II, który powstał w 2000 roku[6]. Jest to miejsce odpoczynku dla osób odwiedzających Ratusz jak i chwilą wytchnienia dla pacjentów szpitala. Idąc w stronę torów kolejowych, widzimy Szkołę Branżową I Stopnia im. Henryka Sienkiewicza, to właśnie ona od lat wspomaga mieszkańców w nauce języków obcych. Właśnie w tym miejscu powstają nasze wspomnienia. Jednym z nich – łączącym większą część grupy projektowej- jest Pierwsza Komunia Święta. Przy tej ulicy mieści się Kościół św. Jana Chrzciciela w Trzciance. To właśnie w nim nasi rodzice zawarli sakrament małżeński, to tutaj widujemy się w trakcie obchodów świąt religijnych.
Podczas rozmów z mieszkańcami dowiedzieliśmy się, że ulica Sikorskiego była kiedyś uważana za centrum handlowe Trzcianki. Znajdowało się tu wiele sklepów, kiosków, a nawet fabryk. Starsi mieszkańcy wspominają, że to właśnie na tej ulicy odbywały się ważne wydarzenia, takie jak obchody Święta 1 maja czy uroczystości kościelne, np. droga krzyżowa i kondukty żałobne. Pan Jacek Wojtaszyn opowiadał o dawnej drukarni, która znajdowała się przy tej ulicy i wydawała „Gazetę Trzcianecką”. Anna Glazer patrząc na ulicę jako nowa mieszkanka, widzi miejsce z klimatycznymi kawiarniami, biblioteką, która oferuje bardzo szeroki zakres usług. Począwszy od wyposażania książek, a skończywszy na wspaniałych imprezach kulturalnych. Pani Alicja Pierko wspomniała o kompleksowości ulicy. Zauważyła, że można na niej znaleźć nie tylko klimatyczne kafejki, ale również szeroki wachlarz usług jak i sklepów. Z kolei pani Marzena Osowska wspominała liczne sklepy i punkty usługowe, które nadawały ulicy życie. Były tu m.in. sklepy obuwnicze, zakład fryzjerski, a nawet zakłady bukmacherskie. T. Wojtaszyn przypominał natomiast, jak hucznie obchodzono Święto Pracy. Cała ulica wtedy tętniła życiem – mieszkańcy maszerowali w pochodzie, a wydarzenie było jednym z najważniejszych świąt w czasach Polski Ludowej[7].

Bibliografia
Materiały niepublikowane:
Wywiad z burmistrzem Trzcianki, Krzysztofem Jaworskim, Trcianka, 10.02.2026. Archiwum grupy projektowej ze Szkoły Podstawowej nr 2 im. Wł. Broniewskiego w Trzciance.
Wywiad z dyrektorką Biblioteki Publicznej i Centrum Kultury im. Kazimiery Iłłakowiczówny w Trzciance Dominika Jeskę, Biblioteka Publiczna i Centrum Kultury im. Kazimiery Iłłakowiczówny, Trzcianka, 12.03.2025. Archiwum grupy projektowej ze Szkoły Podstawowej nr 2 im. Wł. Broniewskiego w Trzciance.
Publikacje:
Biegowski B., Trzcianka i okolice, Trzcianka 2000/
Dolata Jan, Trzcianka na dawnej fotografii, t.1-2, Trzcianka 1994.
Wolski Edmund, Trzcianka na starej fotografii, Trzcianka 2008.
Netografia
Biblioteka w Trzciance, https://wielkopolskahistorycznie.pl/2020/08/03/biblioteka-w-trzciance/
[dostęp: 23.03.2026].
Historia biblioteki, https://bpick.trzcianka.pl/historia/ [dostęp: 23.03.2026].
Archiwalne zdjęcia i pocztówki z Trzcianki, https://trzcianka.naszemiasto.pl/archiwalne-zdjecia-i-pocztowki-z-trzcianki-ze-zbiorow/gh/c13-4898108 [dostęp: 23.03.2026].
Trzcianka – archiwalne fotografie, https://fotopolska.eu [dostęp: 23.03.2026].
Trzcianka – jej historia i atrakcje, https://naprzekordniom.wordpress.com/2019/11/30/trzcianka-jej-historia-i-atrakcje/ [dostęp: 23.03.2026].
Trzcianka – zdjęcia archiwalne, https://polska-org.pl/9062297,foto.html?idEntity=7025967 [dostęp: 23.03.2026].
Urząd Miejski w Trzciance, Budynek Urzędu Miejskiego – historia ratusza, https://trzcianka.pl/strona-3587-budynek_urzedu_miejskiego.html [dostęp: 23.03.2026].
Spis załączników
Zał. nr 3. Trzcianka oczami uczniów – sonda (material filmowy).
Zał. nr 4. Prezentacja grupy projektowej (materiał filmowy).
[1] Schönlanke to dawna, niemiecka nazwa miasta Trzcianka. Używano jej, gdy te tereny należały do Prus, a później do Niemiec (od końca XVIII wieku aż do 1945 roku). Do 1772 r. Trzcianka była miastem polskim, należącym do województwa poznańskiego. Po I rozbiorze Polski (1772) została zajęta przez Prusy i włączona do prowincji zwanej Netzedistrikt. Wtedy wprowadzono nazwę Schönlanke, która była zniemczoną formą wcześniejszej nazwy miasta (w dosłownym tłumaczeniu oznacza „Piękna Łęka” – od niem. schön – piękny i Lanke – zakole rzeki, łąka przy wodzie). W latach 1772–1945 miasto znajdowało się w granicach państwa niemieckiego (z krótką przerwą na początku XIX wieku, gdy istniało Księstwo Warszawskie). Po II wojnie światowej (1945) tereny te wróciły do Polski i przywrócono rodzimą nazwę Trzcianka.
[2] Biblioteka Publiczna i Centrum Kultury im. Kazimiery Iłłakowiczówny w Trzciance. Historia; https://bpick.trzcianka.pl/historia/ [dostęp: 23.03.2026].
[3] Wywiad z burmistrzem Trzcianki, Krzysztofem Jaworskim, Trcianka, 10.02.2026. Archiwum grupy projektowej ze Szkoły Podstawowej nr 2 im. Wł. Broniewskiego w Trzciance (materiał niepublikowany).
[4] Wywiad z dyrektorką Biblioteki Publicznej i Centrum Kultury im. Kazimiery Iłłakowiczówny w Trzciance Dominika Jeskę, Trzcianka, 12.03.2025. Archiwum grupy projektowej ze Szkoły Podstawowej nr 2 im. Wł. Broniewskiego w Trzciance (materiał niepublikowany); Biblioteka Publiczna i Centrum Kultury im. Kazimiery Iłłakowiczówny w Trzciance. Historia; https://bpick.trzcianka.pl/historia/ [dostęp: 23.03.2026]. Opracowania dotyczące historii Trzcianki i budynku przy ul. Sikorskiego 22: Trzcianka – jej historia i atrakcje, https://naprzekordniom.wordpress.com/2019/11/30/trzcianka-jej-historia-i-atrakcje/ [dostęp: 23.03.2026].
[5] Wywiad z dyrektorką Biblioteki Publicznej, dz. cyt.
[6] Pomnik Jana Pawła II w Trzciance, https://www.biblpar-trzcianka.pl/Pomnik_Jana_Pawla_II_w_Trzciance.html [dostęp: 8.04.2026].
[7] Materiały Cyfrowa Wielkopolska- sonda uliczna