| Skład zespołu: Karolina Andrzejewska Klaudia Kasperek Nikola Koźlarek Agata Kościelnik Leon Krystek Maja Skwark Oliwia Oleś Leon Piotrowski Karol Pauka Hanna Urbanowicz Wiktor Runge Opiekunka zespołu: Marzena Osowska |


Historia Trzcianki i okolicznych wsi – położonych na ziemi nadnoteckiej w powiecie czarnkowsko-trzcianeckim – jest kreślona w co najmniej kilkunastu opowieściach przekazywanych z pokolenia na pokolenie. W bajkowy sposób oddają one bogatą przeszłość miasta i jednocześnie nawiązują do jego malowniczego usytuowania wśród lasów oraz jezior. W haśle wykorzystano sześć najpopularniejszych przekazów o charakterze legendarnym. Poprzez ich rozpropagowanie przekazywane są ważne wartości i budowana lokalna tożsamość.

Legendy o postaciach i wydarzeniach historycznych
O narodzinach Stanisława Augusta Poniatowskiego
Legenda o związkach Stanisława Augusta Poniatowskiego z Trzcianką mówi o tym, że król miał kiedyś przebywać w okolicach tego miasta, ale nie ma na to żadnych potwierdzonych informacji w źródłach historycznych. Nie wiadomo dokładnie, skąd wzięła się informacja, że ostatni król Polski urodził się w rezydencji Poniatowskich w Białej w 1732 roku[1]. Jak twierdzą historycy urodził się on na ziemiach dzisiejszej Białorusi, w miejscowości Wołczyn. Nie ma żadnych dowodów na to, że kiedykolwiek przebywał w Trzciance. Opisywana legenda nie odwołuje się do ludowej baśni z odległych czasów, wydaje się, że stanowi raczej element współczesnego folkloru lokalnego. Na pewno legenda jest związana z historią miasta, którego jednym z właścicieli był ojciec ostatniego króla Polski – Stanisław Poniatowski. W 1738 roku został on właścicielem dóbr trzcianeckich. W tym czasie Trzcianka otrzymała m.in. herb „Ciołek” – symbol rodu Poniatowskich – który jest używany do dzisiaj.

O przemarszu wojsk Napoleona
Opowieści o pobycie Napoleona Bonapartego i jego wojska w okolicach Trzcianki wiążą się z przemarszem wojsk francuskich przez te tereny w 1807 roku, podczas wojny z Prusami. Według legend Napoleon miał zatrzymać się na noc w Trzciance, a jego żołnierze nocowali w domach mieszkańców i pobliskich wsiach. Z niepotwierdzonych przekazów wynika też, że Francuzi mieli problemy z transportem broni, ponieważ ich armaty grzęzły w piaszczystym terenie. Po zwycięstwie Napoleona nad Prusami Trzcianka została przyłączona do Księstwa Warszawskiego (1807). W tym samym czasie Cesarz miał przekazać miasto jednemu ze swoich marszałków, Ludwikowi Aleksandrowi Berthierowi[2]. Istnieją także przypuszczenia, że Napoleon odwiedził Trzciankę w 1812 roku, gdy jego wojska wycofywały się po klęsce w wojnie z Rosją. Wszystkie te informacje pochodzą z XIX-wiecznych niemieckich opisów, które tylko ogólnie przedstawiają historię miasta. Miłośnicy lokalnej historii uważają, że więcej można by się dowiedzieć, gdyby dokładnie przejrzeć materiały archiwalne przechowywane m.in. w Poznaniu, Pile, Bydgoszczy i Szczecinie. Jak pisze jeden z nich, D. Chojecki, „ów marazm warto przezwyciężyć, aby z właściwej perspektywy, przede wszystkim na podstawie źródeł, pisać o dziejach lokalnych […] W przeciwnym razie powstawać będą niewiele znaczące rimejki [przeróbki] lub inne osobliwe prace wypaczające właściwy obraz przeszłości. A przecież powinno chodzić o odpowiedź na pytanie: Wie es eigentlich war? – Jak to właściwie było?[3]. Z okresem napoleońskim jest kojarzona kapliczka przydrożna (znana jako „Boża Męka”), stojąca u zbiegu ulic Ogrodowej i Grunwaldzkiej. Powstała prawdopodobnie na początku XX wieku, z okazji setnej rocznicy przemarszu wojsk Francuskich. Na szczycie obiektu uformowanego w kształt obelisku znajduje się metalowa chorągiewka z datą „1911”.

Legendy o postaciach lub wydarzeniach fantastycznych
O trzcianeckiej sarence
Po raz pierwszy legenda o trzcianeckiej sarence została spisana i opublikowana przez pedagoga i animatora kultury Antoniego Birulę w 2009 roku, ale powszechnie uważa się ją za starodawną opowieść, którą przekazywano z pokolenia na pokolenie[4]. Nie możemy odwołać się do żadnych wcześniejszych tekstów, gdzie byłaby mowa o tej historii. Przypuszczamy, że mogła być ona popularna wśród mieszkańców jeszcze przed II wojną światową i stanowić element ówczesnego folkloru lokalnego. Opowieść o sarence stała się popularna dopiero w ostatnich kilkudziesięciu latach i nie jest związana z konkretnym czasem. Mówi o krawcu, który mieszkał przy dzisiejszej ulicy Chopina w Trzciance. Żył spokojnie z żoną, ale kobieta ciężko zachorowała i żadne leczenie jej nie pomagało. Zrozpaczony mężczyzna poprosił o pomoc pustelnika, który powiedział, że może ją uratować tylko zwierzę. W drodze do domu krawiec znalazł ranną sarnę. Zaopiekował się nią i wkrótce zwierzę wróciło do zdrowia. Co ciekawe, obecność sarenki pomogła wyzdrowieć żonie krawca. Sarna została z nimi na stałe i towarzyszyła krawcowi w codziennym życiu. Po jej śmierci wykonał on jej gipsową figurkę, którą później ustawiono przy fontannie. Z czasem zaczęto wierzyć, że dotknięcie sarenki przynosi szczęście. Legenda głosi też, że osoby, które próbowały ukraść figurkę, spotykały różne nieszczęścia. Jeden ze złodziei miał pecha w życiu – ożenił się z bardzo złą kobietą i uciekając od niej do lasu, szukał sarny, która mogłaby odmienić jego los. Inny stracił rozum i codziennie przynosił jedzenie do chlewika, myśląc, że trzyma tam żywą sarnę. Trzeci miał dziwną przypadłość – w różnych momentach wydawał głośne odgłosy zwierząt i nie potrafił nad tym zapanować.
Opowieść o sarence przetrwała do naszych czasów. Dziś jej odlana z brązu figura stoi w strumieniach wody i ponoć nadal przynosi szczęście mieszkańcom miasta. Ustawiona w niewielkim parku przy placu Pocztowym jest uosobieniem łagodności, dobroci i piękna. Autor i data powstania rzeźby są nieznane – Muzeum Ziemi Nadnoteckiej w Trzciance próbowało znaleźć informację na ten temat, ale dokumentacja historyczna dotycząca powstania fontanny zaginęła.

O stopie Matki Boskiej (Biała)
Opowieść o cudownym zstąpieniu Matki Boskiej w Białej, czego świadectwem jest fragment głazu narzutowego z wgłębieniem przypominającym odcisk ludzkiej stopy, odwołuje się do zamierzchłych czasów, gdy na ziemi trzcianeckiej zaprowadzano chrześcijaństwo[5]. Spisana przez Antoniego Birulę, legenda opowiada o świeżo nawróconych mieszkańcach osady, którzy byli niepokojeni przez niszczycielskie najazdy pogańskich Pomorzan[6]. Najeźdźcy napadali na bogate gospodarstwa, palili drewniane kościoły i niszczyli pola uprawne. W 1100 roku, podczas jednego z takich ataków, prawie cała wieś została spalona, a jej mieszkańców zabito lub wzięto do niewoli. Napastnicy chcieli złożyć pojmanych ludzi w ofierze swoim bogom podczas specjalnego obrzędu. Przygotowali kamienny krąg i ustawili w środku kamień ofiarny. Gdy kapłan podniósł nóż, aby zabić pierwszą osobę, nagle z nieba pojawiło się jasne światło. Na kamieniu ukazała się Matka Boska z Dzieciątkiem i powiedziała: „Nie przelewajcie niewinnej krwi, opuśćcie swoich bogów i służcie jednemu Bogu”. Przerażeni najeźdźcy nie mogli się ruszyć, a gdy odzyskali siły, uciekli w panice. Ocaleni mieszkańcy odmówili modlitwy dziękczynne, a Matka Boska uniosła się ku niebu, pozostawiając odcisk swojej stopy na głazie. Na początku XII wieku mieszkańcy, którzy przyjęli chrześcijaństwo, mieli założyć parafię w Białej. Z czasem kamienie z dawnego miejsca rozbito, a ten z odciskiem stopy Matki Bożej wmurowano w ogrodzenie cmentarza. Dziś znajduje się on w kaplicy Matki Bożej Saletyńskiej, która została wzniesiona w latach 50. XX wieku obok kościoła parafialnego.

Źródło: https://bozestopki.edu.pl/biala-gm-trzcianka-pow-czarnkowsko-trzcianecki/ [dostęp: 31.03.2026].

O wiedźmach z Górki Piaskowej
Z dawnymi czasami związana są opowieść o zjazdach (sabatach) czarownic, które raz w roku w noc świętojańską miały gromadzić się na częściowo zalesionym wzniesieniu o nazwie Górka Piaskowa. Wierzono, że czarownice mogły szkodzić ludziom i zwierzętom, wywoływać choroby, kraść mleko i sprowadzać nieurodzaj. W miejscowym folklorze utrwalił się przekaz, że czarownice nie przemieszczały się na miotłach, ale na kolistych obiektach wykonanych z drewna, przypominających tzw. przetaki – okrągłe sita do ręcznego przesiewania ziarna. Każdy, kto próbował podglądać sabaty musiał liczyć się z surowymi konsekwencjami. Taki los spotkał pewną gospodynię spod Trzcianki, która wracając nocną porą do domu, zauważyła tajemnicze postacie[7]. Gdy podeszła bliżej, okazało się, że to wiedźmy. Otoczyły ją i zagroziły, że jeśli do nich nie dołączy, to ją zabiją. Od tego momentu kobieta była zmuszona co roku brać udział w sabatach. Trwało to aż do chwili, kiedy jej mąż zorientował się, co się dzieje. Postanowił ją uratować – przywiązał do łóżka, żeby nie mogła iść na spotkanie czarownic. Jednak kobieta zerwała więzy i spóźniona dotarła na Piaskową Górę. W kolejną noc świętojańską mąż znowu próbował ją zatrzymać. Tym razem zamknął ją w komórce, żeby nie mogła uciec. Niestety, kobieta nie wytrzymała tego i musiała umrzeć[8].

Klątwa Rościsławy (Niekursko)
Legenda o Rościsławie jest związana ze wsią Niekursko, która leży około 10 km na północ od Trzcianki. To lokalna opowieść ludowa o tragicznych losach pewnej kobiety oraz o klątwie, jaką rzuciła ona na mieszkańców wsi. Historia została opisana przez Antoniego Birulę. Opowieść tłumaczy, skąd wziął się jeden ze strumyków płynących w pobliżu wsi[9]. Według legendy Rościsława była bardzo piękną kobietą. Miała jasne włosy i pogodny wyraz twarzy. Jej dom i ogród były pełne kolorów, a jej śpiew było słychać nawet daleko poza wsią. Choć kobieta była miła i życzliwa dla innych, wzbudzała zazdrość u kobiet ze wsi. Gospodynie uważały ją za czarownicę, która rzucała urok na ich mężów. Kiedy w okolicę dotknęła wielka susza i głód, mieszkańcy zaczęli szukać winnego. O wszystko obwinili Rościsławę. Kobieta została spalona na stosie. Legenda mówi, że gdy płonęła, płakała i zapewniała o swojej niewinności. Z jej łez powstała rzeka, którą nazwano Niekurską Strugą[10]. Po śmierci Rościsławy wieś była często nawiedzana i niszczona przez burze, wichury oraz pożary. Tłumaczono je klątwą, którą Rościsława rzuciła na mieszkańców. Według legendy wszystkie te nieszczęścia powinny ustąpić, jeśli mieszkańcy uznają niewinność Rościsławy, a najpiękniejsza dziewczyna ze wsi wykąpie się o północy w noc świętojańską w wodach strugi. Od wieków we wsi toczony jest jednak spór o to, która kobieta jest najpiękniejsza. Przez takie zachowanie mieszkańców nad Niekurskiem cały czas ciąży klątwa Rościsławy. Mieszkańcy do dziś wierzą w tę historię i czasami tłumaczą nią różne nieszczęścia. Uważają na przykład, że ma ona związek z pożarem świetlicy wiejskiej w 1994 roku albo sklepu w 1996 roku.



Dzwon miłości (Parafia w Górnicy na ziemi należącej do Przyłęki)
Jest to opowieść osnuta wokół żeliwnego dzwonu, znajdującego się nieopodal niewielkiego kościoła wzniesionego w okresie międzywojennym na skraju lasu między wsiami Przyłęki i Górnica (kilka kilometrów od Trzcianki). Na dzwonie znajduje się inskrypcja w języku niemieckim, pisana gotycką czcionką. Napis na awersie to: „Andie Kirchengemeinde Ringengegossen 1880. Dem Vaterlandgeopfert 1917.Neu gegossen von W.& Sohn 1921” (Dla parafii kościelnej w Ringen odlany w 1880 roku. Dla ojczyzny poświęcony w 1917 roku. Ponownie odlany przez W.&Syn w 1921 roku). Na rewersie widać napis: „Ich will der jeden Wahrheit verkünde mit meinem Munde fürund Für” (Chcę każdą prawdę głosić moimi ustami na wieki wieków – fraza ta pochodzi z Psalmu 89, 2). W tym przypadku mamy do czynienia z tzw. dzwonem zastępczym – oryginał został zarekwirowany i przetopiony na armaty podczas pierwszej wojny światowej[11]. Najpewniej dzwon został przywieziony z ewangelickiego kościoła w Runowie, wybudowanego pod koniec XVIII w. a rozebranego w latach 60. XX wieku. W kronice parafii w Siedlisku jest mowa o tym, że dzwon trafił do Przyłęk w 1970 roku. Jedna z mieszkanek Górnicy wspomina, że gdy przystępowała do Pierwszej Komunii Świętej w 1973 roku dzwon już był[12]. Obecna dzwonnica, na której wisi dzwon, pochodzi z 2006 roku. Z dzwonem wiąże się też legenda. Jest on symbolem trwałej miłości, która potrafi przetrwać różne trudności i łączyć ludzi. Według opowieści jego dźwięk przynosi szczęście zakochanym i sprawia, że ich uczucie staje się jeszcze silniejsze. Miejsce, w którym stoi dzwonnica, jest spokojne i trochę na uboczu, co nadaje tej historii romantyczny i trochę tajemniczy klimat. Legenda ta często przypominana jest w Trzciance przy okazji walentynek. Z dzwonem wiąże się też historia o młodej dziewczynie z Górnicy i młodym leśniczym z Przyłęk. Spotkali się oni w pobliżu starego kościoła i szybko się w sobie zakochali. Niestety ich szczęściu przeszkadzał dawny spór między ich rodzinami o ziemię. Młodzi postanowili, że każdej nocy będą przychodzić do dzwonu i dotykać jego serca, prosząc o zakończenie konfliktu. Robili to wytrwale, wierząc, że ich miłość pomoże pogodzić zwaśnione strony. Z czasem niechęć między rodzinami zniknęła. W ramach podziękowania zakochani wybudowali murowany kościół, w którym później wzięli ślub i złożyli przysięgę małżeńską[13].
Trzy siostry (okolice Trzcianki)
Legenda o trzech siostrach z okolic Trzcianki, to opowieść ludowa, która tłumaczy pochodzenie nazw miejscowości oraz początki osadnictwa nad Notecią. Według niej nazwy takich miejsc jak Teresin czy Radolin pochodzą od imion sióstr, które otrzymały te ziemie od swojego ojca. Historia ta została zapisana przez Antoniego, Birulę w „Legendach trzcianeckich”. Opowiada o trzech siostrach: Radolinie, Szarocie i Teresie, które wychowywały się w szlacheckim dworze nad rzeką. Każda z nich była zupełnie inna. Najstarsza Radolina była silna, odważna i bardzo sprawna. Lubiła polować i nie bała się żadnych niebezpieczeństw. Młodsza siostra była spokojna, rozsądna i opanowana, dlatego często podejmowała mądre decyzje. Najmłodsza Teresa wyróżniała się delikatnością i wrażliwością, była bardzo uczuciowa. To właśnie te różnice sprawiały, że siostry dobrze się uzupełniały i każda z nich wnosiła coś ważnego do życia swojej rodziny[14].
Legenda o dobrych karzełkach i złych krasnalach (Karzełcza Góra koło Białej)
Nawa tego wzniesienia pochodzi od karłów – małych, tajemniczych istot, które kiedyś miały tam mieszkać. Żyły pod ziemią i pilnowały ukrytych skarbów. Ludzie z okolicy uważali, że nocą było tam słychać dziwne dźwięki i widać jakieś światła. Karzełki były istotami uczciwymi i pracowitymi. Czasem przychodziły do wsi Biała i pomagały ludziom w codziennych obowiązkach. Gospodynie nawet zostawiały im pod opieką dzieci. Wszystko się zmieniło, gdy w okolicy pojawiły się krasnale. Te były złośliwe i wyrządzały różne szkody. Potrafiły np. wydoić krowy, porozrzucać naczynia w domu lub popsuć to, co wcześniej naprawiły karzełki. Zdarzało się, że porywały dzieci i podrzucały do kołysek swoje niegrzeczne i brzydkie maluchy. Karzełki zostały całkowicie zdominowane przez krasnale i z czasem wyginęły. Gdy ludzie to zobaczyli, przepędzili złe stwory daleko do lasu. Do dziś babcie opowiadają tę historię wnukom w Białej[15].

Jak przybliża się lokalne legendy w Trzciance
Miejsca związane z legendami
Odwiedzanie takich miejsc to dobry sposób na opowiadanie o związanych z nimi historiach. Dzięki temu łatwiej jest zrozumieć i zapamiętać różne przekazy. Jednym z najbardziej znanych miejsc w Trzciance, które nawiązuje do lokalnych opowieści, jest fontanna sarenki. Znajduje się ona w centrum miasta, na Placu Pocztowym. Obecnie na fontannie stoi jednak kopia, a nie oryginalna figurka. Oryginał znajduje się w muzeum w Trzciance. Jest to odlew z brązu pokryty zielono-brązową patyną, wykonany przez Bernharda Butzke (1876-1952; sygnowana: B. Butzke ze stemplem odlewni: BILD GIESSEREI KRASS BERLIN S.42). Figurkę przywieziono po II wojnie światowej ze wschodniej części Niemiec, prawdopodobnie z jakiegoś parku. Do Trzcianki trafiła dzięki radzieckiemu komendantowi miasta, Borysowi Rubowowi. Oryginalna sarenka była kilka razy kradziona. Raz nawet znaleziono ją w skupie złomu. Żeby ją chronić, pracownicy Zakładu Inżynierii Komunalnej przechowywali ją w swoich domach albo garażach. W końcu, ponieważ figurka została uszkodzona, zdecydowano się umieścić ją w muzeum, gdzie jest bezpieczna[16].Kształt fontanny był trzykrotnie zmieniany Powojenna fontanna z dużą misą została przebudowana w 2004 roku z inicjatywy ówczesnego burmistrza Marka Kupsia. Obecna powstała przy okazji przebudowy placu Pocztowego w latach 2019-2020[17].


Kapliczka „Boża Męka”, która została postawiona na pamiątkę przemarszu wojsk Napoleona, jest dziś trochę zapomniana, szczególnie przez młodszych ludzi. Mimo to władze starają się o nią dbać i regularnie ją odnawiają. Bardziej znanym i odwiedzanym miejscem jest kamień ze stopką Matki Bożej w Białej. W kapliczce, gdzie się znajduje, można zobaczyć świeże kwiaty i zapalone znicze. Na jednej ze ścian umieszczono też tablice w trzech językach, które opisują legendę związaną z tym miejscem. Starsi mieszkańcy wspominają, że po II wojnie światowej legendarny kamień leżał na placu przy kościele, bez żadnej ochrony. Jeszcze wcześniej znajdował się na jednym z pobliskich pól[18].
W przypadku Karzełczej Góry legenda o jej dawnych mieszkańcach staje się jeszcze ciekawsza, gdy spojrzymy na odkrycia archeologiczne. Badacze znaleźli tam ślady ludzi żyjących bardzo dawno temu, między innymi z czasów kultury pomorskiej (400-250 r. p.n.e.) oraz z okresu wpływów rzymskich (800-100 lat p.n.e.) – odkryto pozostałości osad i cmentarzyska. To sprawia, że legenda o karzełkach nabiera głębszego znaczenia. W dawnych wierzeniach uznawano je przecież za istoty pogańskie, czyli takie, w które wierzono przed przyjęciem chrześcijaństwa. Wyobrażano je sobie jako małe, tajemnicze stworzenia związane z naturą, ziemią i lasami. Być może opowieści o karzełkach powstały na podstawie dawnych śladów obecności ludzi, co próbowano tłumaczyć za pomocą fantastycznych opowieści[19].
W Niekursku mieszkańcy wsi wykorzystali postać Rościsławy, żeby promować miejscowość i integrować się. Kilkanaście lat temu sołtys wpadł na pomysł, aby nawiązać do tej historii. Wizerunek Rościsławy (autorstwa Magdaleny Szymczak)pojawił się na przystanku a w 2020 roku w centrum wsi stanęło kilkanaście drewnianych figur o różnej tematyce (autorstwa Jana Plaskacewicza). Jedną z nich jest właśnie Rościsława. Jej figura stoi w centrum miejscowości nad niewielkim stawem[20].

Twórczość lokalnych artystów i pisarzy
Artyści i literaci z Trzcianki na różne sposoby przybliżają lokalne legendy, dzięki czemu nie są one zapomniane i wciąż żyją wśród mieszkańców. Dużą rolę odgrywa tu Przemysław Duda, który jako artysta plastyk tworzył ilustracje do książki Jana Dolaty Na strunie – legendy i przypowieści nadnoteckie wydanej w 2004 roku. Artysta przyznaje, że początkowo nie znał żadnej z tych opowieści, ponieważ nie pochodzi z Trzcianki. Jego grafiki pomagają lepiej wyobrazić sobie wydarzenia z legend i sprawiają, że są one ciekawsze dla czytelników[21]. Winny sposób legendy przedstawia lokalna poetka Elżbieta Panert-Mumot. Na podstawie różnych opowieści kobieta napisała aż 28 wierszy. Pokazała ona poszczególne legendy w osobisty i emocjonalny sposób[22]. Największy wkład w popularyzację trzcianeckich opowieści miał jednak Antoni Birula. Zebrał on wiele lokalnych opowieści i na ich podstawie przygotował książkę pt. Legendy Trzcianeckie (2009). Materiały zdobywał podczas rozmów z mieszkańcami z podtrzcianeckich wsi. Zależało mu, aby każda legenda była związana z konkretnym miejscem. Dzięki jego pracy historie te nie zaginęły i są znane do dziś. Z kolei pisarka i nauczycielka Karolina Kubilus przybliża legendy, tworząc scenariusze przedstawień. Robi to dla szkół i na potrzeby lokalnych wydarzeń. Napisała takie scenariusze, jak Diabeł w pieczarze” czy O Karzełczej Górze[23].
Popularyzacja legend przez władze i instytucje kultury
Instytucje w Trzciance w różny sposób popularyzują lokalne legendy. Urzędnicy i działacze kultury uważają, że opowieści te są ważną częścią historii pomagają promować miasto. Jak podkreśla burmistrz Trzcianki Krzysztof Wojciech Jaworski, w dzisiejszych czasach lokalne opowieści o charakterze legendarnym mają kapitalne znaczenie dla wizerunku miasta. Legenda o sarence, najbardziej znana spośród nich, przez pewien czas była oficjalną marką Trzcianki i do dziś jest wykorzystywana w rozmaitych materiałach promocyjnych. Pojawia się np. w reklamach, książkach i informatorach turystycznych. Legenda o sarence znalazła się nawet w jednym ze zbiorów legend wielkopolskich. W 2002 roku samorząd ustanowił nagrodę „Trzcianecka Sarenka”, którą przyznaje co roku osobom zasłużonym dla miasta. Sarenka stała się także logo lokalnej telewizji a animacja na temat tej legendy zawisła na stronie Muzeum Ziemi Nadnoteckiej im. Wiktora Stachowiaka[24].
Oczywiście oprócz legendy o sarence próbuje się przypominać także i inne opowieści. Dzieje się to np. podczas różnych wydarzeń miejskich. Tak było np. w 2024 roku podczas otwierania nowo wybudowanej drogi. Na koniach pojawili się wówczas król Stanisław Poniatowski i jego adiutant. Innym razem tworzy się krótkie filmy, na przykład o „Dzwonie miłości” z okazji walentynek. Specjalna zakładka poświęcona legendom znajduje się także na stronie internetowej urzędu miasta[25].
Dyrektor Trzcianeckiej Biblioteki Publicznej i Centrum Kultury im. Kazimiery Iłłakowiczówny Dominika Jeske podkreśla, że spośród około trzydziestu legend dotyczących regionu warto wypromować przynajmniej kilka, które są mniej znane. Biblioteka próbuje to robić np. podczas gminnych dożynek, które co roku odbywają się w innej miejscowości. Lokalne historie i tradycje często są przedstawiane w formie inscenizacji legendarnych opowieści np. o Karzełczej Górze czy Rościsławie. Aby rozpowszechnić wiedzę o trzcianeckich przekazach przygotowano także specjalne gry terenowe (questy„Trzcianka tropem historii” czy „Na starej plaży”), w których wykorzystywane są poszczególne opowieści[26].
Ważne jest również podejście bardziej naukowe. W tym przypadku legendy są badane i spisywane, a ich historie analizowane na podstawie różnych źródeł, nawet bardzo starych. Zajmują się tym pracownicy Muzeum Ziemi Nadnoteckiej. Jeden z dyrektorów tej instytucji, Jan Dolata, autor zbioru legend trzcianeckich, korzystał m.in. z niemieckiego opracowania z 1933 roku.

Które legendy trzcianeckie są najbardziej popularne wśród uczniów?
Jedną z pierwszych szkół, która zaczęła propagować legendy, było nieistniejące nr 2 w Trzciance. Okazja nadarzyła się w 2005 roku podczas nadania szkole imienia Ziemi Trzcianeckiej. Ówczesna nauczycielka języka polskiego, Krystyna Kadow, przygotowała inscenizację opowieści „O jeziorze Logo”. Kolejny raz po legendę sięgnięto w 2014 r., kiedy nauczycielka historii Marzena Osowska (opiekunka naszego projektu), przygotowała przedstawienie „Wiedźmy trzcianeckie”. Zostało ono zaprezentowane podczas miejskiej uroczystości z okazji rocznicy nadania praw miejskich Trzciance. Obecnie legenda ta jest wystawiana w naszej szkole (Szkole Podstawowej nr 2) przez kolejne pokolenia uczniów (w latach 2018 i 2023).Postanowiliśmy również przeprowadzić ankietę wśród uczniów i nauczycieli naszej szkoły, aby sprawdzić ich wiedzę na temat znajomości legend trzcianeckich. Większość respondentów stanowiły dzieci i młodzież w wieku do 15 lat. Wyniki ankiety pokazują, że najbardziej rozpoznawalna jest legenda o sarence – wskazali ją wszyscy ankietowani. Pozostałe legendy, takie jak „O jeziorze Logo”[27], „Wiedźmy trzcianeckie” czy „Dzwon miłości”, były wymieniane znacznie rzadziej. Najmniej osób kojarzyło legendę związaną z Napoleonem. Wśród symboli miasta związanych z legendami dominuje również sarenka trzcianecka, a następnie jezioro Logo i herb miasta. Właśnie Te elementy są najmocniej zakorzenione w świadomości mieszkańców. Co ciekawe wyniki ankiety wskazują także, że szczegółowa wiedza na temat legendy o sarence jest niewielka – nieliczne osoby potrafiły podać jakiekolwiek informacje na jej temat. Można stwierdzić, że choć mieszkańcy kojarzą podstawowe motywy lokalnych legend, to ich znajomość jest powierzchowna. Wyniki te potwierdzają potrzebę dalszego popularyzowania historii i tradycji lokalnych, zwłaszcza wśród młodszych mieszkańców.
Z tego powodu napisaliśmy scenariusz przedstawienia ilustrującego wybrane trzcianeckie legendy, aby przybliżyć je społeczności szkolnej. Zostanie on zaprezentowany podczas cyklicznie odbywającego się w naszej szkole Powiatowego Konkursu Ortograficznego. O podtrzymywanie lokalnej tradycji dba również Szkoła Podstawowa im. Alfreda Sofki w Białej, która opisała między innymi lokalne legendy w wydanej przez siebie ulotce promocyjnej o wsi oraz przygotowała inscenizację na wspomniane wcześniej dożynki gminne w Białej.
Podsumowanie
Legendy trzcianeckie stanowią ważny element dziedzictwa lokalnego Trzcianki i okolic. Łączą w sobie wątki historyczne i fantastyczne, ukazując zarówno przeszłość regionu, jak i jego wyjątkowy charakter związany z przyrodą oraz kulturą ziemi nadnoteckiej. Chociaż nie są potwierdzone w źródłach historycznych, mają duże znaczenie, bo pomagają ludziom czuć więź z miejscem zamieszkania. Poza tym przekazują ważne wartości takie jak dobro, miłość, sprawiedliwość czy wierność. Dzięki działalności instytucji, szkół i lokalnych twórców legendy nadal są żywe – widać to w nauce, kulturze i promocji miasta. Są przekazywane z pokolenia na pokolenie i integrują mieszkańców wokół naszej „małej ojczyzny”.
Bibliografia
Materiały niepublikowane:
Księgi parafialne Parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Siedlisku (wpisy z lat 1963–1971).
Komornicka D., Moja Mała Ojczyzna, Piła 2002 (nieopublikowana praca licencjacka).
Kronika parafialna w Białej (oprac. ks. Jan Steckiewicz).
Notatka przygotowana na podstawie wywiadu telefonicznego z byłym burmistrzem Trzcianki Markiem Kupsiem przeprowadzonego przez Marzenę Osowską, Trzcianka, 24.03.2026.Archiwum grupy projektowej ze Szkoły Podstawowej nr 2 im. Wł. Broniewskiego w Trzciance.
Notatka przygotowana na podstawie wywiadu z członkinią KGW „Niekurszczanki” Magdaleną Szymczak przeprowadzonego przez Marzenę Osowską; Niekursko, 20.03.00. Archiwum grupy projektowej ze Szkoły Podstawowej nr 2 im. Wł. Broniewskiego w Trzciance.
Notatka przygotowana na podstawie wywiadu telefonicznego z Dorotą Janik przeprowadzonego przez Marzenę Osowską, Górnica, 22.03.2026. Archiwum grupy projektowej ze Szkoły Podstawowej nr 2 im. Wł. Broniewskiego w Trzciance.
Notatka przygotowana na podstawie wywiadu telefonicznego z Karoliną Kubilus przeprowadzonego przez Marzenę Osowską, Trzcianka, 20.03.2026. Archiwum grupy projektowej ze Szkoły Podstawowej nr 2 im. Wł. Broniewskiego w Trzciance.
Notatka przygotowana na podstawie wywiadu telefonicznego z Władysławą Ostrowską przeprowadzonego przez Marzenę Osowską, Niekursko, 22.03.2026. Archiwum grupy projektowej ze Szkoły Podstawowej nr 2 im. Wł. Broniewskiego w Trzciance.
Notatka przygotowana na podstawie wywiadu z Kingą Szymczak mieszkanką Niekurska, uczennicą Szkoły Podstawowej Nr 2 w Trzciance przeprowadzonego przez Marzenę Osowską, Niekursko, 19.03.2026.Archiwum grupy projektowej ze Szkoły Podstawowej nr 2 im. Wł. Broniewskiego w Trzciance.
Wywiad z burmistrzem Trzcianki Krzysztofem Jaworskim przeprowadzony przez Klaudię Kasperek i Hannę Urbanowicz, Trzcianka, 2.02.2026. Archiwum grupy projektowej ze Szkoły Podstawowej nr 2 im. Wł. Broniewskiego w Trzciance.
Wywiad z dyrektorką Centrum Integracji Społecznej w Trzciance, Dominiką Jeske przeprowadzony przez Maję Skwark i Hannę Urbanowicz, Trzcianka, 9.02.2026 Archiwum grupy projektowej ze Szkoły Podstawowej nr 2 im. Wł. Broniewskiego w Trzciance.
Wywiad z pracownikiem Centrum Integracji Społecznej w Trzciance Przemysławem Dudą przeprowadzony przez Klaudię Kasperek i Hannę Urbanowicz, Trzcianka, 15.01.2026. Archiwum grupy projektowej ze Szkoły Podstawowej nr 2 im. Wł. Broniewskiego w Trzciance.
Birula A. (oprac.), Legendy trzcianeckie, Piła 2009.
Chojecki D. K., Obraz statystyczno-administracyjny Trzcianki w 1873 r., „Kronika Ziemi Trzcianeckiej” 2024, s. 43–44.
Cornberg H. von, Kohler W., Netzkreis. Ein ostdeutsches Heimatbuch, Berlin-Steglitz 1933.
Dolata J., Gajda E., Rogacki H., Trzcianka. Zarys dziejów, t. 1-2, Poznań 1994.
Dolata J., Panert-Mumot E., Na strunie…czyli legendy i przypowieści nadnoteckie, Trzcianka 2004.
Gumowski R., Radolin – miasto Radolińskich, „Kronika Ziemi Trzcianeckiej” 1996, nr 3, s. 7–28.
Krajewski Ł., Historia trzcianeckiego herbu, Trzcianka 2022.
Miechowicz Ł., Święte i przeklęte. Kamienie w religijności ludowej, Warszawa 2023.
Nowak Ł., Napoleoński akt przekazania domeny trzcianecko-człopskiej marszałkowi Louis Alexandre Berthier (1807 r.), „Kronika Ziemi Trzcianeckiej” 2021, nr 11, s. 65–72.
Stanowisko Biała 26, gm. Trzcianka, woj. wielkopolskie. Studium przypadku, Piła 2019.
Trzcianka – miasto i gmina. Informator turystyczny, Trzcianka 2001.
Informator turystyczny Miasta i Gminy Trzcianka, Trzcianka 2002.
Trzcianka, miasto i okolice, Trzcianka 2019.
Turystyka Gmina Trzcianka Bydgoszcz 1997.
Trzcianka i okolice Trzcianka 2010.
Trzcianka. Turystyka i Atrakcje, Trzcianka 2022.
Trzcianka Turystyka i Przyroda, Trzcianka 2017.
Trzcianka. Miasto i Gmina, Trzcianka 2007.
Trzcianka – miasto i okolice Trzcianka 2015.
Wiśnicka E., Szczygieł W., Franczyszyn W., Fotograficzne wspomnienia mieszkańców Trzcianki 1945–1980, t. 2, Piła 2022.
Życie interesujących kobiet z Trzcianki i okolicy, Trzcianka 2018.
Netografia
Biała_3. Karta wywiadu etnograficznego, http://etnowielkopolska.pl/wp-content/uploads/2021/09/Biala_3.pdf[dostęp: 9.03.2026].
Kto zna historię trzcianeckiej sarenki?, 3.10.2017, https://www.asta24.pl/2017/10/03/zna-historie-trzcianeckiej-sarenki [dostęp: 9.03.2026].
Laureaci Sarenek, https://trzcianka.pl/strona-3815-laureaci_sarenek.html [dostęp: 9.03.2026].
https://trzcianka.pl/galerie-39-otwarcie_drogi_na_os_stanislawa.html [dostęp: 9.03.2026].
Legendy, https://trzcianka.pl/strona-3526-legendy.html[dostęp: 9.03.2026].
Muzeum Trzcianka, Legenda o sarence, https://www.youtube.com/watch?v=KSmocyWJTfE[dostęp: 9.03.2026].
Muzeum Ziemi Nadnoteckiejim. Wiktora Stachowiaka w Trzciance, https://www.mzntrzcianka.pl/[dostęp: 9.03.2026].
Otwarcie drogi na os. Stanisława Poniatowskiego w Trzciance, 18.11.2024, https://regionwielkopolska.pl/artykuly-kultura-ludowa/trzcianka-legenda-o-trzcianeckiej-sarence/[dostęp: 9.03.2026].
Pieczyńska-Chamczyk M., Wędkarz, pijak, czytelnik, gitarzysta i Rościsława – takie postaci zadomowiły się w Niekursku, 30.01.2020, https://www.asta24.pl/2020/01/30/wedkarz-pijak-czytelnik-gitarzysta-i-roscislawa-takie-postaci-zadomowily-sie-w-niekursku[dostęp: 9.03.2026].
Rewitalizacja w centrum Trzcianki, 12.01.2019, https://radiopoznan.fm/informacje/pozostale/rewitalizacja-w-centrum-trzcianki[dostęp: 9.03.2026].
Stopa Matki Boskiej, https://trzcianka.pl/strona-3530-stopa_matki_boskiej.html [dostęp: 9.03.2026].
Trzcianka – tropem historii, https://questy.org.pl/quest/trzcianka-tropem-historii[dostęp: 9.03.2026].
Trzcianka_2. Karta wywiadu etnograficznego, http://etnowielkopolska.pl/wp-content/uploads/2021/09/Trzcianka_2.pdf [dostęp: 9.03.2026].
Wielkopolskie Questy. Trzcianka. Na Starej Plaży, https://regionwielkopolska.pl/artykuly-turystyka/wielkopolskie-questy-trzcianka-na-starej-plazy/[dostęp: 9.03.2026].
Spis załączników
Załącznik nr 1. Dokumentacja fotograficzna dotycząca tematyki hasła projektowego.
Załącznik nr 2. Fragment rozmowy z pracownikiem Centrum Integracji Społecznej w Trzciance Przemysławem Dudą, Trzcianka, 15.01.2026 (materiał filmowy).
Załącznik nr 3. Fragment rozmowy z burmistrzem Trzcianki Krzysztofem Jaworskim, Trzcianka, 2.02.2026 (materiał filmowy).
Załącznik nr 4. Fragment rozmowy z dyrektorką Centrum Integracji Społecznej w Trzciance Dominiką Jeske,Trzcianka, 9.02.2026 (materiał filmowy).
Załącznik nr 5. Formularz i opracowanie ankiety pt. Co wiesz o legendach trzcianeckich przeprowadzonej wśród mieszkańców Trzcianki przez grupę projektową, 22.01.2026.
Załącznik nr 6. Scenariusz przedstawienia pt. Legendy Trzcianecki Stworzony przez członków grupy projektowej ze SP nr 2 im. Wł. Broniewskiego w Trzciance. Autorzy scenariusza: Nikola Koźlarek, Nadia Lepak, Oliwia Oleś.
Załącznik nr 7. Prezentacja grupy projektowej (materiał filmowy)
[1] J.Dolata, E. Gajda, H.Rogacki, Trzcianka. Zarys dziejów,Poznań1994,s.55-60.
[2] Por. Ł. Nowak, Napoleoński akt przekazania domeny trzcianecko-człopskiej marszałkowi Louis Alexandre Berthier (1807r.) z Archives Nationales á Pierrefitte-sur-Seine, „Kronika ziemi trzcianeckiej” 2021, nr 11, s. 65-72.
[3] D. K. Chojecki (tłum.), Obraz statystyczno-administracyjny Trzcianki w 1873 r., część I (wstęp), „Kronika Ziemi Trzcianeckiej” 2024, s. 43-44.
[4]Legendy trzcianeckie, oprac. A. Birula, Piła2009,s.7-11.
[5]Stopa Matki Boskiej,https://trzcianka.pl/strona-3530-stopa_matki_boskiej.html[dostęp: 9.03.2026]. Obiekty
o podobnym charakterze i roli religijno-symbolicznej (tzw. boże stopki) spotkać możnatakże i w wielu innych miejscach na ziemiach polskich, por. Ł. Miechowicz, Święte i przeklęte. Kamienie w religijności ludowej. Katalog, Warszawa 2023, s. 17.
[6] Legendy trzcianeckie, dz. cyt., s.5-6,311-312.
[7] J. Dolata,E. Panert-Mumot, Na strunie…czyli legendy i przypowieści nadnoteckie, także wierszem pisane, Trzcianka 2004,s.20-23.
[8] D. Komoranicka, Moja mała Ojczyzna, Piła 2002 (nieopublikowana praca licencjacka), s.15.
[9] Legendy trzcianeckie, dz. cyt., s.49-51.
[10] Struga Niekurska (27 km)wypływa z jeziora Jeleń w kierunku południowo-wschodnim. Płynie przez Niekursko a następnie między jeziorami Sarcze a Okunie, gdzie rozdziela się na mały ciek uchodzący do rzeki Trzcianki nazywaną przez mieszkańców Trzcinicą.
[11] Tłumaczenia napisu: Marzena Osowska.
[12] Księgi parafialne Parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Siedlisku (1963-1971)udostępnione przez sołtysa Siedliska Marzenę Górską.Notatka przygotowana na podstawie wywiadu telefonicznego z Dorotą Janik przeprowadzonego przez Marzenę Osowską, Górnica- Trzcianka, 22.03.2026. Archiwum grupy projektowej ze Szkoły Podstawowej nr 2 im. Wł. Broniewskiego w Trzciance.
[13] Legendy trzcianeckie, dz. cyt., s.49-51.
[14] Więcej o historii RadolinaR. Gumowski, Radolin – miasto Radolińskich, „Kronika Ziemi Trzcianeckiej” 1996, nr 3, s. 7-28.
[15] E.Wiśnicka, W. Szczygieł, W.Franczyszyn, Fotograficzne wspomnienia mieszkańców Trzcianki 1945-1980, t. 2, Piła 2022,s. 71;Biała_3. Karta wywiadu etnograficznego, http://etnowielkopolska.pl/wp-content/uploads/2021/09/Biala_3.pdf [dostęp: 9.03.2026]. Pierwotnie legenda został prawdopodobnie opisana przez H. Cornberg, W.Kohler, Netzkreis. Ein ostdeutsches Heimatbuch, Berlin-Steglitz 1933, s.113i nosiła tytuł Der Kabullidenberg bei Behle(przybliżony tytuł – Kobyłacza Góra koło Białej(od miesjca wypasu koni). Lokalne podania o skrzatach mogły sprawić, że nazwa ta bardziej kojarzyła się z karzełkami.
[16]Notatka przygotowana na podstawie wywiadu telefonicznego z byłym burmistrzem Trzcianki Markiem Kupsiem przeprowadzonego przez Marzenę Osowską, Trzcianka, 24.03.2026. Archiwum grupy projektowej ze Szkoły Podstawowej nr 2 im. Wł. Broniewskiego w Trzciance.
[17] Rewitalizacja w centrum Trzcianki, 12.01.2019, https://radiopoznan.fm/informacje/pozostale/rewitalizacja-w-centrum-trzcianki[dostęp: 9.03.2026].
[18] Biała_3. Karta wywiadu etnograficznego, http://etnowielkopolska.pl/wp-content/uploads/2021/09/Biala_3.pdf[dostęp: 9.03.2026].
[19] Stanowisko Biała 26, gm. Trzcianka, woj. wielkopolskie. Studium przypadku, Piła 2019, s.230.
[20] Notatka przygotowana na podstawie wywiadu z członkinią KGW „Niekurszczanki” Magdaleną Szymczak przeprowadzonego przez Marzenę Osowską; Niekursko-Trzcianka,20.03.2026. Archiwum grupy projektowej ze Szkoły Podstawowej nr 2 im. Wł. Broniewskiego w Trzciance.
[21] Na strunie, dz. cyt., s.36.
[22] Życie interesujących kobiet z Trzcianki i okolicy, Trzcianka 2018, s.218-220; Na strunie, dz. cyt., s.79.
[23] Notatka przygotowana na podstawie wywiadu telefonicznego z Karoliną Kubilus przeprowadzonego przez Marzenę Osowską, Trzcianka, 20.03.2026. Archiwum grupy projektowej ze Szkoły Podstawowej nr 2 im. Wł. Broniewskiego w Trzciance.
[24] Wywiad z burmistrzem Trzcianki Krzysztofem Jaworskim przeprowadzony przez Hannę Urbanowicz i Klaudię Kasperek, Trzcianka, 2.02.2026. Archiwum grupy projektowej ze Szkoły Podstawowej nr 2 im. Wł. Broniewskiego w Trzciance; Muzeum Trzcianka, Legenda o sarence,https://www.youtube.com/watch?v=KSmocyWJTfE[dostęp: 9.03.2026].
[25] Laureaci Sarenek, https://trzcianka.pl/strona-3815-laureaci_sarenek.html [dostęp: 9.03.2026]; Legendy, https://trzcianka.pl/strona-3526-legendy.html[dostęp: 9.03.2026].
[26] Wielkopolskie Questy. Trzcianka. Na Starej Plaży, https://regionwielkopolska.pl/artykuly-turystyka/wielkopolskie-questy-trzcianka-na-starej-plazy/[dostęp: 9.03.2026]; Trzcianka – tropem historii, https://questy.org.pl/quest/trzcianka-tropem-historii[dostęp: 9.03.2026].
[27] Legenda ta jest opisana w zbiorachautorstwa Jana Dolaty i Antoniego Biruli; Legendy trzcianeckie, dz. cyt., s.29-31,Na strunie, dz. cyt., s. 56-59.